Gdyby Industria Kielce przegrała we worek z mistrzem Azji, pożegnałaby się z marzeniami o wygraniu klubowych mistrzostw świata już na samym początku imprezy. A było to jak najbardziej realne, bo jeszcze na półtorej minuty przed końcem to Al-Najma Club prowadził 26:25. Dziś mistrz Bahrajnu bardzo pewnie pokonał San Francisco CalHeat 29:22 i przekazał kielczanom klarowną informację: jeśli znów zagracie słabo, to my was zastąpimy.
Artykuł pochodzi z tej strony.