Blisko 20 tysięcy widzów w Lanxess Arenie w Kolonii drżało o to, jak poradzą sobie ich ulubieńcy w historycznym dla Niemiec turnieju, pierwszych mistrzostwach Europy w tym kraju. Faworyt miał za sobą przeciętne boje, w poniedziałek toczył przed przerwą wymianę ciosów z reprezentacją Węgier, aż w końcu ją złamał. Fantastyczna obrona, wreszcie wsparta Andreasem Wolffem sprawiła, że Niemcy ograli Węgrów 35:28 i są blisko półfinałowej potyczki z Danią. Wszystko rozstrzygnie się w środę.
Artykuł pochodzi z tej strony.