– Lewandowski był wielką gwiazdą na boisku i poza nim. Pozostawał przy tym cichym idolem, który przemawiał zwłaszcza swoimi występami na boisku – ocenił w rozmowie z Interią Karl-Heinz Wild, niemiecki mentor dziennikarstwa sportowego, czołowy autor „Kickera”. – Nie widać w Bundeslidze następcy Polaka. Miał być Haaland, ale przeniósł się rok temu do Anglii – dodał żurnalista.
Artykuł pochodzi z tej strony.