Czy czteroletnie dyskwalifikacja dla Kamiły Walijewej i odebranie Rosjanom złotego medalu kończy największy skandal, jaki wstrząsnął igrzyskami w Pekinie? Otóż nie! Jak przekazał "The Times", kancelaria Pinna Legal, reprezentująca rosyjską łyżwiarkę rozważa złożenie odwołania do szwajcarskiego Sądu Najwyższego, który mógłby podważyć wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). A to oznacza, że może nas czekać prawna batalia, która ponownie wszystko wywróci.
Artykuł pochodzi z tej strony.