Są takie dni w roku, gdy pamięć o Andrzeju Gołocie wraca ze zwielokrotnioną mocą. Często dzieje się to przy okazji rocznic najgłośniejszych batalii, ale akurat 5 stycznia był dniem 56. urodzin legendy polskiego boksu, nieprzerwanie naszego najpopularniejszego pięściarza zawodowego. Dziennikarz Interii miał sposobność chwilę porozmawiać z szacownym jubilatem, a emocje mocno mnie przepełniły, gdy zapytałem, co chciałby przekazać kibicom.
Artykuł pochodzi z tej strony.