Piątek to dzień powrotu do rywalizacji w Pucharze Świata. Po zakończeniu mistrzostw świata w lotach skoczkowie przenieśli się na nazywany minimamutem obiekt w Willingen. Treningi dawały powody do optymizmu, który został nieco zaburzony po kwalifikacjach. Cudem do konkursu zakwalifikował się Kamil Stoch, który skoczył ledwie 112 metrów, a najlepszym z Biało-Czerwonych był Aleksander Zniszczoł, który osiągnął 136 metrów. Polak uplasował się na miejscu 16. Kwalifikacje wygrali wspólnie Johan Andre Forfang i Ryoyu Kobayashi.
Artykuł pochodzi z tej strony.