Czwartkowy wieczór 12 października na zawsze pozostanie w pamięci Patryka Pedy, który zadebiutował w oficjalnym meczu dorosłej reprezentacji Polski. Obecność w drużynie narodowej obrońcy, który na co dzień występuje na poziomie Serie C, wywołała niemałe poruszenie w polskiej przestrzeni publicznej. Młody defensor udowodnił jednak, że uznanie trenera Michała Probierza nie było przypadkowe, a on sam rozegrał naprawdę solidny mecz. Tuż po końcowym gwizdku sędziego w rozmowie z TVP Sport podkreślił, jaki uczucia towarzyszyły mu w stracie…
Artykuł pochodzi z tej strony.