28 listopada 2015 roku cały świat zobaczył, jak upada jedenastoletnie panowanie Władimira Kliczki w wadze ciężkiej. W Duesseldorfie Ukrainiec przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Tysonem Furym. Zmarły w 2012 r. trener Emanuel Steward, który pracował z oboma zainteresowanymi, stwierdził kiedyś, że "Król Cyganów" będzie następcą tronu Kliczki. Nie mylił się – w hali Esprit Arena doszło do przejęcia schedy przez Brytyjczyka, który niecały rok później zwakował swoje pasy, walczył z depresją, ale wrócił ze sportowym przytupem i pozostaje…
Artykuł pochodzi z tej strony.