Mężczyzna zaatakował stewardessy i biegł do kabiny pilotów. Gdyby się do niej dostał, samolot ze 150 osobami na pokładzie mógł wkrótce runąć na ziemię. Wtedy do akcji wkracza Daniel Olbrychski. "Ciosy góra-dół, góra-dół. Do nokautu" – wspominał. Wyprowadza ciosy tak, jak uczył go Feliks Stamm. I choć bohaterem jest jeden z najsłynniejszych polskich aktorów, to wcale nie był film. Ta historia wydarzyła się naprawdę, a bokserskie treningi Olbrychskiego uratowały życie jemu i innym pasażerom.
Artykuł pochodzi z tej strony.