Wszystkie trzy treningi poprzedzające kwalifikacje do Grand Prix Las Vegas już za kibicami. Ostatni z nich znów nie trwał pełnej godziny, ponieważ w końcówce zmagania przerwała „wędrująca” po torze opona pochodząca z bolidu Aleksa Albona. Taj zahaczył o jedną ze ścian, bo postawił na nadmierne ryzyko. Przed rozpoczęciem zmagań rozczarowało się Ferrari. Szefostwo walczyło o to, by sędziowie zrobili wyjątek dla Carlosa Sainza.
Artykuł pochodzi z tej strony.