Xavi nie gryzie się w język po wpadce Barcelony. Lewandowski i spółka oszukani? "Dla mnie to karny"

FC Barcelona nie będzie najlepiej wspominać meczu na Majorce. Co prawda ostatecznie doprowadziła do remisu, ale miała ochotę i zaplecze na zgarnięcie pełnej puli punktów. Nie pomogło nawet wprowadzenie na boisko Roberta Lewandowskiego, który jest ostatnio w gazie. Być może spotkanie potoczyłoby się inaczej, gdyby sędzia nie zmienił decyzji i podyktował rzut karny na Lamine Yamalu. Zdaniem Xaviego kontakt między jego podopiecznym i rywalem był.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Zapadł wyrok ws. śmierci 19-latki. Kierowca skazan...
Następny artykuł →
Nowy człowiek w teamie Zmarzlika. Co może mu dać?
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz