Bartosz Zmarzlik od niedawna współpracuje z nowym mechanikiem. W jego boksie pojawił się Marek Hućko, który pracował na przykład u Nickiego Pedersena i sam wiele lat jeździł na żużlu. Jaki jest cel takiego ruchu Zmarzlika? Najprawdopodobniej tu chodzi o możliwie jak najlepsze przygotowanie do Grand Prix w Toruniu, które dla Zmarzlika miało być o nic, a będzie o wszystko.
Artykuł pochodzi z tej strony.